Porównując warunki do produkcji żywności ekologicznej w Polsce z uwarunkowaniami ku temu w Stanach Zjednoczonych możemy dojść do wniosku, że mamy większe możliwości i szanse na zdrową żywność dzięki mniejszemu rozwojowi rolnictwa. Nasze gleby są mniej skażone, niż te w USA, gdzie z powstaniem wielkich ferm i silnie zmechanizowanych gospodarstw ziemia straciła swoją wartość odżywczą, stała się uboga w naturalne minerały. Stany Zjednoczone już wiele lat temu zlikwidowały małe gospodarstwa rolne, a postawiły na ilość produkcji używając do tego celu środków chemicznej ochrony roślin, nawozów, sztucznych ulepszaczy. Badania przeprowadzone w Stanach jasno stwierdzają negatywne nastawienie Amerykanów do owych zmian. Fermy nie mogą, na dzień dzisiejszy zaprzestać masowej produkcji, zlikwidować ciężki maszyny rolne i przestawić się na żywność ekologiczną. Zbyt duże inwestycje nastąpiły, byłoby to nieopłacalne, jak i również niemożliwe, ze względu na stan gleb.